Byłam dziś z Alice i jej nowym chłopakiem w Starbucksie i było to najgorsze spotkanie w moim życiu...
Zaczęło się tak, że przybyłam na umówione miejsce. Alice i nieznajomy się trochę spóźniali. Oczywiście miałam dużo czasu, aby rozejrzeć się, czy nie ma tego chłopaka, który mi się tak podoba, nie było go...Ja to zawsze mam szczęście. Czekałam chyba z pół godziny. W między czasie zamówiłam kawę i tym podobne. W końcu przyszła Alice i jej chłopak. Wyobraźcie sobie jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że chłopak, który przesiadywał każdego ranka w Starbucksie i tak mi się podobał chodził z moją najlepszą przyjaciółką...To było straszne, ale udawałam zaskoczoną i szczęśliwą. Nawet nie wiecie jak ciężko było mi wymusić uśmiech na mojej twarzy. Starałam się nie przeciągać spotkania i jak najwcześniej wrócić do domu, oczywiście od razu wbiegłam do swojego pokoju zamknęłam się i myślę, co powiedzieć Alice...Jest moją najlepszą przyjaciółką i nigdy nie miałyśmy przed sobą tajemnic, nie raz, nie dwa były takie sytuacje, że podobał nam się ten sam chłopak, zawsze jakoś to rozwiązywałyśmy. Tym razem jednak jest inaczej, oni na prawdę są ze sobą szczęśliwi...Nie chcę tego psuć...Jestem strasznie zagubiona. Chcieli jutro wybrać się ze mną do kina, ale odmówiłam im, oczywiście znalazłam jaś wymówkę, ale nie mogę tego robić wiecznie...:((
See you soon!
Zdjęcie ze Starbucksa:
Emma's world...
sobota, 23 marca 2013
piątek, 22 marca 2013
Hej!
See you soon!
Macie tutaj moje jedno stare zdjęcie :)

Hej!
Więc, nie pisałam nic prócz takiego wstępnego posta, dlatego że miałam za dużo na głowie. Chodzę do szkoły Polsko- Angielskiej i wcale nie uczymy się tam tylko języków mamy tez przedmioty takie jak Matematyka, Chemia czy Fizyka, no i oczywiście wf. W każdym razie mam od groma nauki, ale nareszcie mogę Wam opowiedzieć co mi się przytrafiło wczoraj.
Jak zwykle zeszłam rano na śniadanie, a potem poszłam do szkoły. Oczywiście w między czasie miałam pewne "problemy" z kochanym braciszkiem, ale cóż, bywa...;/ W drodze do szkoły przechodziłam obok kawiarni Sturbucks i zobaczyłam, że siedzi w niej pewien interesujący chłopak, co prawda wielu jest takich w Ameryce, ale nie wiem tak jakoś przypadł mi do gustu. Nie wiedziałam co zrobić, bo w końcu nie podejdę do niego i nie powiem coś w stylu "CZEŚĆ PODOBASZ MI SIĘ, MASZ DZIEWCZYNĘ?"... Dalej dzień mijał mi w rozmyślaniu nad tym co powinnam zrobić dalej, może jutro w drodze do szkoły będzie tam znowu siedział (mam nadzieję)
See you soon! :)
Macie tutaj parę moich zdjęć, ale wycięłam twarz, bo puki co nie chce, abyście wiedzieli, kim jestem...:)
1.To jest teraźniejsze zdjęcie, mój naturalny kolor włosów, na co dzień są też one proste, ale czasem je kręcę

2. To zdjęcie było robione w lato 2012 :)

3. To zdjęcie było robione w lipcu 2011, kiedy zrobiłam sobie blond włosy, ale szamponetką, (chyba tak to się w Polsce nazywa...) ja to jestem ta od prawej (czarne spodenki),a po lewej jest moja przyjaciółka Alice :))
See you soon! :)
Macie tutaj parę moich zdjęć, ale wycięłam twarz, bo puki co nie chce, abyście wiedzieli, kim jestem...:)
1.To jest teraźniejsze zdjęcie, mój naturalny kolor włosów, na co dzień są też one proste, ale czasem je kręcę

2. To zdjęcie było robione w lato 2012 :)

3. To zdjęcie było robione w lipcu 2011, kiedy zrobiłam sobie blond włosy, ale szamponetką, (chyba tak to się w Polsce nazywa...) ja to jestem ta od prawej (czarne spodenki),a po lewej jest moja przyjaciółka Alice :))
wtorek, 5 marca 2013
Hej!
Więc na początku ostrzegam Was, żebyście nie zwracali uwagi na moje błędy, jak już mówiłam nie jestem z Polski, acz ktokolwiek umiem pisać i czytać po Polsku, gdyż mój tata się tam właśnie urodził. No to na początek może się przedstawię. Jestem Emma i ma 15 lat. Moja mama nazywa się Rose, a tata Bartosz. Ma też nieznośnego braciszka Michaela, który ma 10 lat. Stwierdziłam, że założę tego bloga, bo w moim życiu na prawdę dużo fajnych rzeczy się dzieje. Chciałabym się nimi z Wami podzielić!
See you soon! :)
See you soon! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
