Dziś znowu był tam, gdzie wtedy, ale tym razem nie sam. Siedziała z kimś jeszcze, ale nie było tej osoby widać, wiec nie byłam w stanie rozpoznać płci i tym podobnych. Nadal wmawiam sobie, że to jakiś kolega czy coś w tym stylu...:((Chciałam dzisiaj powiedzieć o nim Alice, ale nie było jej w szkole, więc poszłam do niej po lekcjach. Nie wiedziała o kogo chodzi, ale ona też miała mi coś ważnego do powiedzenia, a mianowicie, że jest aktualnie z kimś...Z jednej strony cieszę się z tego, że moja przyjaciółka jest szczęśliwa, ale czemu ja też nie mogę, tylko zawsze muszę wpakowywać się w takie dziwne sytuacje...Nienawidzę się za to, ale cóż bywa...Plus jest taki, że Alice postanowiła, że zapozna mnie jutro ze swoim chłopakiem. Zastawiała się, jakie miejsce byłoby najodpowiedniejsze, ale ja wiedziałam, że musi odbyć się to w Starbucksie :)
See you soon!
Macie tutaj moje jedno stare zdjęcie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz